Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Simple. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Simple. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 listopada 2014

ALEXANDER WANG FOR H&M



Ostatnimi czasy dość mocno zaniedbałam bloga. Dość spory mętlik w życiu prywatnym spowodował, że nie byłam w stanie skupić się na tym co kocham - na blogowaniu. Zaniedbałam siłownie, zdrowe odżywianie - WSZYSTKO!  Dziś dodaję dla Was i przede wszystkim dla siebie ten post. Byłam dziś także na siłowni, zaczęłam od nowa zdrowe i systematyczne odżywianie. Czy chcielibyście abym umieszczała na blogu także moje spostrzeżenia na temat odchudzania, codzienne menu? Może dzięki Wam i dzieleniu się z Wami tymi informacjami łatwiej będzie mi powrócić do wymarzonej figury :) 
Co o tym myślicie?

Kończę już z moimi przemyśleniami i wracam do mojego look'u. Jak Wam się podobała kolaboracja Alexadra Wanga i H&M'u? Upolowałyście coś dla siebie? Z racji tego, że kolekcja była dostępna jedynie w dwóch sklepach w całej Polsce ciężko było stać się posiadaczką chociaż jednej rzeczy. Jeśli śledzicie mojego bloga to na pewno zauważyłyście, że z każdej współpracy tej sieciówki ze znanym projektantem lubię coś mieć :) Tym razem padło na tunikę/sukienkę. Jest ona dość specyficzna i raczej nie często będę po nią sięgać do szafy. Nadaje się świetnie na imprezę, domówkę u znajomych. Natomiast nie widzę jej w moim codziennym ubiorze, z racji na prześwitujące elementy u góry :)
Jak Wam się podoba?

XOXO
Ania

wtorek, 1 kwietnia 2014

Knowing you by heart



Każda kobieta uwielbia klasę! Biała koszula, czerwone usta to coś, co jest dla mnie symbolem 100% -owej kobiecości. Czuję się wtedy pewnie i nietuzinkowo. Pogoda pozwala już na zwiewne spódniczki, z czego bardzo się cieszę. Prezentowana na zdjęciach pochodzi z najnowszej kolekcji polskiej marki Simple. Jestem dumna, że takie piękne projekty powstają w Polsce. Jej długość jest idealna do mojej figury, uszyta na bazie koła sprawia wrażenie zwiewnej i lekkiej. Śmiało mogę powiedzieć, że wygląda jakby była z kolekcji Love Moschino. 
U mnie Kochani dużo się dzieje, zostałam po raz kolejny siostrą :-) Całe życie byłam jedynaczką a teraz moje życie odwróciło się o 180 stopni. Mam już trójkę rodzeństwa i jestem szczęśliwa. To nic, że w każdym przypadku jest spora różnica wiekowa. Trzeba cieszyć się tym co mamy, żyć z dnia na dzień, a wszystkie przeciwności będzie łatwiej zwalczyć. Tak przynajmniej praktykuję i wychodzę na tym coraz lepiej. Jestem wdzięczna za to co mam, na co ciężko sobie sama zapracowałam, oczywiście z niewielką pomocą rodziców, których bardzo kocham!! 

Pozdrawiam Wszystkich z uśmiechem na twarzy :)

XOXO
Ania

środa, 18 grudnia 2013

sobota, 15 grudnia 2012

Try


 
 
Moje Drogie! Chwilkę mnie tu nie było! Wszystko spowodowane było moim wyjazdem do Warszawy, podczas którego brałam udział w II etapie konkursu, w którym można było wygrać wyjazd do Pekinu. Konkurs dotyczył książki Cinder. Każdy mógł wziąć w nim udział. Trzeba było wysłać przez Facebooka zdjęcie na którym trzeba było się wcielić w jedną z postaci. Wzięłam udział, wiadome - wszystkiego trzeba spróbować. Więc wysłałam zdjęcie! I co ... znalazłam się w pierwszej szóstce. Weekend spędziłam w Warszawie, finał konkursu trwał przez całą niedzielę. Odbyły się warsztaty organizowane przez Bershkę oraz sesja zdjęciowa promująca książkę. Ja wcielałam się w tytułową bohaterkę :D Była ona pół robotem i pół człowiekiem, zwykłą dziewczyną, która pracowała jako mechanik samochodowy. Ciężko było mnie wystylizować. Za ubiór odpowiedzialna była Bershka. Na koniec każdy z uczestników otrzymał całą torbę ubrań marki Bershka :D
Nie zgadniecie .... WYGRAŁAM!! Razem z Honoratą HONEY Skarbek jadę w marcu do Pekinu :D do tej pory ciężko mi w to uwierzyć! Za jakiś czas dotrze to do mnie, że będę miała okazję zwiedzić to piękne miejsce! Nigdy nie przypuszczałam, że los uśmiechnie się do mnie :D
Podczas finału poznałam wiele wspaniałych osób, których gorąco pozdrawiam <3 Naprawdę nie sądziłam, że będzie panować tam taka wspaniała atmosfera - zero rywalizacji, każdy sobie pomagał :D Na koniec, z tego wszystkiego wsiadłam do złego pociągu, zamiast spokojnie jechać do Krakowa to Ania jechała do Bydgoszczy :D No ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!
Spowrotem wracam do blogowania  z dużą dawką energii :D






Shorts - Stradivarius
Jacket - Zara
Necklece - Hm
Bag - Simple