piątek, 14 sierpnia 2015

How deep is your love



Wakacje to okres, kiedy odbywa się najwięcej imprez. Każda z Nas zawsze ma ten sam problem. W co by się tu ubrać? Chodzimy po galeriach w poszukiwaniu tej jedynej kreacji :) Moje koleżanki na szczęście jeszcze nie myślą o wyjściu za mąż i rzadko mam okazję uczestniczyć w tych imprezach :) Ufff... aczkolwiek już za tydzień moje urodziny i chcę wyglądać tego dnia wyjątkowo. Mam dla Was świetną propozycję od MYFAIR . Sukienka na zdjęciach pochodzi właśnie z tego sklepu, w swojej ofercie mają także ten sam model w kolorach: pudrowy róż, czerwień, czarny oraz miętowy. Idealnie podkreśla kobiece kształty i jest wygodna dzięki dużemu rozkloszowaniu. 
A Wy często chodzicie na wesela?

W Tarnowie panuje mega upał i dotychczas szukałam ucieczki z mieszkania, w którym panowały gigantyczne temperatury. Nie pomagały zasłonięte rolety, brak promyków słonecznych w środku. Czułam się u siebie jak w jakiejś jaskini :) Aż do czasu kiedy mój chłopak wpadł na świetny pomysł założenia klimatyzacji. Oczywiście nie odbyło się bez problemów administracyjnych. Trzeba było pisać pismo do spółdzielni o zgodę na zamontowanie klimatyzacji itp. Pomimo tego, że ma się własne mieszanie to trzeba jeszcze o wszystko się pytać, prosić itp. No ale pomijając ten fakt - udało się! Klimatyzacja wisi! Także spędzanie czasu u mnie to teraz sama przyjemność :) Aż się nie chce nigdzie wychodzić :) Tak, teraz narzekam na upały, a jak przyjdą pochmurne dni będę z utęsknieniem wyczekiwać słoneczka. Taka już Nasza natura.

A Wy jak radzicie sobie z upałami?


XOXO
Ania

środa, 29 lipca 2015

Closer than before


Co tam u Was Kochani? Jak spędziliście weekend? Ja odpoczywałam w Naszych polskich górach. Zaczynam przygotowywać dla Was krótką fotorelację z tych ostatnich paru dni. Pogoda w Małopolsce niestety nie rozpieszcza. Ciągłe wahania temperatur, deszcz i pochmurne niebo powodują, że nic mi się nie chce. W jeden dzień było słonecznie, więc postanowiłam zrobić dla Was kilka zdjęć. W roli głównej piękna koronkowa sukienka. Uwielbiam cienkie, zwiewne sukienki kiedy doskwiera gorąc! Ta pochodzi ze sklepu MYFAIR. Do tego dobrałam wysokie koturny, które kupiłam w Zarze. Są strasznie wygodne i wydłużają oraz wysmuklają moje krótkie nogi :) 

Jakie macie plany na wakacje?

XOXO
Ania


środa, 22 lipca 2015

CAN'T FEEL MY FACE


Kochani!
Chwile mnie tu nie było! Ogrom obowiązków sprawił, że kompletnie straciłam poczucie czasu. Nie obiecuje, że taka sytuacja się nie powtórzy. Jednak będę starać się przynajmniej raz w tygodniu aktualizować bloga. Nie będą to tylko posty zawierające moje stylizacje, ale także dotyczące zdrowego odżywiania, aktywności fizycznej, i tak dalej, i tak dalej :) 
U mnie dużo zmian. Jak widać na pierwszy rzut oka inny kolor włosów, troszkę inny styl. W życiu prywatnym także trochę się pozmieniało. Mam inne priorytety niż bywało dotychczas. Dawniej zwracałam sporo uwagi na mój wygląd zewnętrzny. Dziś wiem, że to nie jest najważniejsze. Zauważyłam, że dużo więcej radości sprawia mi obecność moich bliskich, takie drobne sprawy niż kolejna para nowych butów czy torebki. Widocznie na wszystko przychodzi odpowiedni czas. Jedyne co się nie zmieniło, to ciągła walka z moją figurą, ciągle jestem niezadowolona. Ciągle mam niedosyt ale o tym opowiem kiedyś.

Zostawiam Was z nowym postem.
Macie jakieś pytania?

Na bieżąco możecie śledzić co u mnie na:

INSTAGRAMIE - www.instagram.com/anulaaa

SNAPCHAT - ANULENKAAA

XOXO
Ania


środa, 17 grudnia 2014

Grey scarf

Co tam Kochani u Was? 
Jak Wam mija okres przedświąteczny? U mnie bardzo pracowicie i intenstywnie. Jak tam Wasze przygotowania? Ja w tym roku udaje się na dwie Wigilie. Przyznam szczerze, że nie jest to wygodne rozwiązanie ponieważ wszędzie każdy proponuje pyszne jedzenie, a jak wiadomo nie ładnie odmawiać. Czuję, że przybędzie mi troszkę zbędnych kilogramów. Od stycznia ostre treningi na pewno będą bardzo wskazane :).  W tym roku zajmuję się robieniem słodkości na wigilijny stół. Zamierzam upiec przepyszne muffiny, które będą wyglądały szałowo! Mam nadzieję, że wszystkie ozdoby ( lukier, perełki, śnieżynki, itp) dojdą na czas i będę mogła w pełni oddać się wypiekom :) Efekt końcowy z pewnością zostatnie opublikowany na moim blogu! 
O tej porze roku powinny panować minusowe temperatury. A tu na próżno nam wypatrywać śniegu, zamrożonych szyb w samochodzie. Brakuje mi tego. Z chęcią ubrałabym grubą, puchową kurtke. 
Jak narazie chodzę w kurtkach skórzanych, grubych szalikach i butach za kolano. Ostatnio w takim zestawieniu można spotkać mnie najczęściej. Tutaj dobrałam do tego dresową spódniczkę od Lululi . Ciepła i wygodna, pasująca niemalże do wszystkiego. 
We wtorek jestem umówiona do mojego ulubionego salonu fryzjerskiego :) Zamierzam skrócić trochę długość i może jakaś zmiana koloru? :) hmmm..... co myślicie? 

XOXO
Ania



Golf - Stradivarius | Spódnica - Lululi | Kurtka - Zara | Szal - Mohito | Torebka - Michael Kors | Kozaki - SW |





czwartek, 20 listopada 2014

Autumn


Często utwierdzam się w przekonaniu, że chwile są ulotne. Raz coś jest, później tego brak. Każdy dzień przynosi nowe doświadczenia, nowo poznane osoby, nowe perspektywy. Trzeba korzystać, póki można, póki jest taka możliwość. Nie raz budzimy się z myślami, że czegoś żałujemy, że mogliśmy postąpić inaczej. Każdy jest kowalem swojego losu i tylko od nas samych zależy, jak będzie wyglądało nasze życie. To my nadajemy ster naszym " żaglom " :)
Za oknem piękna, złocista jesień. Pomimo faktu, że rano budzę się z grymasem na twarzy, muszę znajdywać jakieś pozytywne strony tej szaro-burej rzeczywistości. Słońca brak, zapowiadają śnieg - jak żyć - powiedzcie mi!? Czy też macie dość tej sprzyjającej depresji pogodzie? 
Na szczęśćie mam koło siebie osoby, dzięki którym uśmiech na mojej twarzy pojawia się samoistnie, a wszystkie smutki idą w zapomnienie. 
Każdego dnia budzi mnie telefon. Od razu dzień staje się lepszy, kiedy słyszysz głos bliskiej osoby. Następnie włączam ulubioną stację muzyczną w tv i zabieram się za ogarnianie się. Łyk pysznej kawy z samego rana smakuje najlepiej,  następnie idę na piechotkę na siłownię, nie jedząc wcześniej żadnego posiłku - tam wyżywam się w 100%, daję z siebie wszystko i po godzinie wysiłku wychodzę z tamtąd jak nowonarodzona. To mój sposób na lepszy dzień :) 

sobota, 15 listopada 2014

Wait your turn


Oversizowe swetry skradły moje serce! Podobają mi się ich połączenia z ołówkowymi spódnicami, skórzanymi legginsami, a do tego ciężkie obuwie bądź też kozaki za kolano. W moim przypadku o wiele lepiej sprawdziłyby się buty na obcasie, wydłużyły by optycznie nogi i wydawałabym się nieco "wyższa" :) Jednak często ( zwłaszcza ostatnio) codzienny mój harmonogram zmusza mnie do wyboru płaskiego, wygodnego obuwia. 
Zauważyłam, że zmiana koloru włosów przypadła Wam do gustu - z czego bardzo się cieszę :) Sama już też przyzwyczaiłam się do swojego odbicia w lustrze! Wiele osób sugeruje, żebym poszła na całość i pozbyła się ombre na rzecz całych, jednolitych ciemnych włosów. Co o tym myślicie?

środa, 12 listopada 2014

ALEXANDER WANG FOR H&M



Ostatnimi czasy dość mocno zaniedbałam bloga. Dość spory mętlik w życiu prywatnym spowodował, że nie byłam w stanie skupić się na tym co kocham - na blogowaniu. Zaniedbałam siłownie, zdrowe odżywianie - WSZYSTKO!  Dziś dodaję dla Was i przede wszystkim dla siebie ten post. Byłam dziś także na siłowni, zaczęłam od nowa zdrowe i systematyczne odżywianie. Czy chcielibyście abym umieszczała na blogu także moje spostrzeżenia na temat odchudzania, codzienne menu? Może dzięki Wam i dzieleniu się z Wami tymi informacjami łatwiej będzie mi powrócić do wymarzonej figury :) 
Co o tym myślicie?

Kończę już z moimi przemyśleniami i wracam do mojego look'u. Jak Wam się podobała kolaboracja Alexadra Wanga i H&M'u? Upolowałyście coś dla siebie? Z racji tego, że kolekcja była dostępna jedynie w dwóch sklepach w całej Polsce ciężko było stać się posiadaczką chociaż jednej rzeczy. Jeśli śledzicie mojego bloga to na pewno zauważyłyście, że z każdej współpracy tej sieciówki ze znanym projektantem lubię coś mieć :) Tym razem padło na tunikę/sukienkę. Jest ona dość specyficzna i raczej nie często będę po nią sięgać do szafy. Nadaje się świetnie na imprezę, domówkę u znajomych. Natomiast nie widzę jej w moim codziennym ubiorze, z racji na prześwitujące elementy u góry :)
Jak Wam się podoba?

XOXO
Ania

wtorek, 14 października 2014

Random day


W życiu ważne są tylko chwile :) Przekonuję się o tym każdego dnia! Dlatego codziennie powinien gościć nam uśmiech, który pomoże śmiało kroczyć przez życie! Coś się kończy, za chwile zacznie się coś nowego. Tak skomplikowane jest nasze życie i nie jesteśmy w stanie tego zmienić. Przede mną dużo nowych wyzwań i nie mogę się doczekać już ich rezultatów. Mam nadzieję, że będziecie mocno trzymać za mnie kciuki :) Na pewno się przydadzą !

XOXO
Ania :)))))))

niedziela, 5 października 2014

Flashback




SPÓDNICA - MYFAIR


Mamy już prawdziwą jesień a ciepłe, słoneczne dni nie chcą nas opuścić z czego bardzo się cieszę. Korzystając z pięknej pogody postanowiłam przygotować dla Was elegancką stylizację. Połączyłam ze sobą zwykły tshirt z ciekawym napisem, kupiony w Mango razem z piankową spódnicą, którą uważam za strzał w dziesiątkę. Już Wam mówię o co chodzi :) 
Nie dość, że jest prosta, klasyczna to w dodatku ma w sobie to coś, co sprawia, że przykuwa uwagę swoim krojem. Idealna do mojej figury, daje efekt odstającej bombki. Wiem, że będzie częstym elementem moich stylizacji ponieważ zamierzam łączyć ją z sportowymi bluzami, trampkami i nie tylko. Odbiegając od tematu moja fryzura miała być burzą loków a stało się tak jak widzicie. Mimo to efekt końcowy też przypadł mi do gustu - kompletny misz masz. 
Wiele z Was pyta, o salon w którym zrobiono mi to ombre. Jest to Salon Fryzjerki Profesja, który mieści się na ul. Lwowskiej na wprost apteki całodobowej w moim mieście -Tarnowie.

Sukienkę można kupić tutaj: KLIK

XOXO
Ania


piątek, 3 października 2014

Perfect time


W dzisiejszym poście możecie zobaczyć mnie tak, jak wyglądam z reguły na codzień. Zwykły biały tshirt połączony z oversizowym cardiganem a do tego stabilne i wygodne buty. Długo zastanawiałam się nad kupnem tych ciężkich butów. Chodziły mi po głowie myśli, że wyglądem bardzo przypominają klasyczne lity od Jeffrey Campbell. Prezentowane na zdjęciach buty są strasznie wygodne, mają srebrne dodatki, aw dodatku ich kolor będzie pasował do prawie każdego ubioru. W chwili kiedy w sklepie internetowym zaczęły się błyskawicznie wyprzedawać zdecydowałam, że musze je mieć! Telefon do koleżanki i kupione. Nie wiem czy pamiętacie ale w moim mieście nie ma Zary. I bardzo dobrze :) Wtedy co druga osoba na ulicy wyglądałaby identycznie. 
Jeśli jesteście na kupnie kapelusza to polecam Wam ten mój z C&A, Wielkościowo jest rewelacyjny. W Strarivariusie uniwersalny rozmiar jest na mnie za duży i kapelusz przy lekkim podmuchu wiatru spadł by mi z głowy. Mój jest w sam raz. Nie straszna mu żadna pogoda :) Cena także przystępna w porównaniu z innymi sieciówkami - jedyne 45 zł.

Jeżeli byłaby zainteresowana osoba kupnem tej ślicznej torebki Michael Kors, która na żywo wygląda jeszcze lepiej to proszę napisać na emaila anulaaa668@gmail.com

Miłego weekendu Kochani!

XOXO
Ania

piątek, 26 września 2014

Break free


Uwielbiam moje malinowe szpilki z Zary. Są klasyczne a zarazem przebojowe. Kiedy tylko pojawiły się na półkach w Zarze razem z moją przyjaciółką postanowiłyśmy, że muszą trafić do naszych kolekcji. Z bólem patrzyłam, kiedy dwa miesiące później można było upolować je na wyprzedaży za śmieszną kwotę. No cóż. Raz się jest wygranym a raz nie :) Nie zawsze można liczyć na komfort kupowanych butów aczkolwiek w tych ślicznościach mogę przechodzić cały dzień bez narzekania na ból stóp. Tym razem połączyłam je z dresowymi, marmurkowymi spodniami dresowymi, które są w rozmiarze uniwersalnym. 
Można je kupić TUTAJ. Świetnie prezentują się zarówno na chudych osobach, jak i z okrąglejszymi kształtami jak ja. 
Jak Wam się podoba takie zestawienie?

XOXO 
Ania

niedziela, 21 września 2014

New hair color


Do odważnych świat należy! Jak co roku na porę jesienno zimową przciemniam kolor włosów. Tym razem postawiłam na dość ciemniejszy odcień. Strasznie podobał mi się efekt uzyskany Ombre na włosach Jourdan Dunn. Rewelacja! Wiem, że modelka ma zupełnie inny odcień niż ja, ale zależało mi, żeby moje ombre zaczynało się od ciemnego brązu i przechodziło w jasne tonacje. Nie chciałam żeby moje końce były platynowe. Koloryzacji przeważnie towarzyszy podcięcie wysuszonych końcówek. Jestem zwolenniczką cięcia na prosto. Po upalnych temperaturach włosy są wysuszone, łamią się i są pozbawione wielu minerałów. Jak zawsze po pomoc udaję się do ulubionego salonu fryzjerskiego Profesja. Tam zawsze moje włosy dostają 100% opiekę :) Zaczynając od koloryzacji po różnego rodzaju kuracje odnawiające strukturę włosa. Zawsze zaopatrzam się w profesjonalne kosmetyki do pielęgnacji. Nie raz przekonałam się że odrobinka szamponu zakupionego w salonie jest o wiele wydajniejsza od całej ręki szamponu kupionego w supermarkecie. Wy też tak macie? Od dawna używam produktów marki Joico i nie zamieniłabym ich na żadne inne ( przynajmniej do tej pory). Kupuję je w Profesji w przystępnych cenach. Nie dajcie się nabrać na podróbki tej marki, na allegro krąży ich cała masa!
Jeśli chodzi o pielęgnacje włosów to nie jestem z tych, którzy nakładają na włosy nie wiadomo jakie mikstury. Ograniczam się do podstawowych kosmetyków. Zawsze po myciu włosów nakładam olejek arganowy na końcówki. Raz na dwa tygodnie nakładam na włosy maskę, którą trzymam godzinę. Włosy myję średnio co 3/4 dni. Często sięgam także po suchy szampon. Uważam, że jest on dosłownie genialny!! Rzadko suszę włosy (chyba że czas mnie nagli ). Prostuję włosy wtedy kiedy chce mieć efekt idealnie gładkich i prostych włosów. Lubię chodzić w związanych włosach, robić koczki itp. I to chyba wszystko :) Zdrowe odżywianie w moim przypadku także wpłynęło na poprawę kondycji włosa i paznokci :)

XOXO

Ania

piątek, 12 września 2014

Boom Clap


Uwielbiam połączenie sportowego obuwia razem ze zwiewną sukienką. Najlepszy duet kiedy chcemy czuć się kobieco a zarazem wygodnie w ciągu dnia, kiedy mamy dużo załatwień. Tą bawełnianą sukienkę można nosić na wiele sposobów. Niekiedy noszę ją z podwiniętymi rękawami, czasem z odkrytym jednym ramieniem. Kupiłam ją na allegro w śmiesznej cenie i gdyby można było to nosiłabym ją na okrągło :) Szał na białe air maxy wciąż u mnie trwa. Kiedyś na profilu facebookowym wrzucałam masę stylizacji z białymi cudami w roli głównej. Dziś sama jestem ich szczęśliwą posiadaczką :-)

Jak Wam podobają się moje włosy?

XOXO
Ania

sobota, 6 września 2014

Sail


Nie zawsze trzeba się wystroić, żeby stworzyć oryginalny a zarazem wygodny zestaw. Do zwykłych skórzanych spodenek dobrałam wyróżniający się kolorem niebieski tshirt. Z biegiem lat czuję, że jestem na dobrej drodze do odkrycia swojego prawdziwego stylu, który do tej pory zmieniał się bardzo często :) Zauważcie jednak, że takie jednokolorowe i proste ubrania mogą stanowić bazę do niejednej udanej stylizacji :) 
Do tego dodatki w formie torebki, szpilek czy okularów a nawet kolor szminki odgrywają największą rolę w całym look'u.
Czy wspominałam Wam już jak bardzo kocham moją Selmę? :)

XOXO
Ania

środa, 3 września 2014

Your Love


Wraz z początkiem września wracam do blogowania. Nie było mnie tu chwile, jednak nie mogłam narzekać na nadmiar czasu. Zbiegło mi się w ostatnim miesiącu tyle zaległości w innych dziedzinach życia, którym musiałam poświęcić maksimum mojej uwagi. Blog zawsze był moją pasją i nie ukrywam brakowało mi Waszych częstych maili, komentarzy czy innych spraw związanych z blogowaniem :) Bardzo mi miło też, że wiele osób martwiło się czemu nie pojawiają się nowe posty. Nadszedł wrzesień, koniec wakacji, czas wrócić do starych nawyków, chociażby nawet żywieniowych i systematycznych ćwiczeń na siłowni oraz doWAS!! A więc jestem tu dla Was od teraz non stop :) 

Przedstawiam Wam nowy set, zdjęcia zrobione jeszcze przed moją metamorfozą związaną z kolorem włosów - ale to już wkrótce! 

XOXO
Ania

piątek, 18 lipca 2014

Royals


Odkąd sięgam pamięcią to symbolem czystej klasyki była dla mnie biel i czerń. Za każdym razem kiedy chcę wyglądać poważnie i sprawić na kimś świetne wrażenie to stawiam na te dwa kolory. Żeby sprawiać wrażenie schludnej osoby nie muszę decydować się na długie spodnie w kantkę czy spódnicę o długości za kolano. Idealnym odpowiednikiem są spodenki z zakładką, które sprawiają wrażenie spódnicy od przodu. Zawładnęły one całym światem rok temu i są szalenie modne i ponadczasowe do dziś. W swojej kolekcji mam  kilka kolorów. Można także połączyć je ze sportowymi detalami. Pomysłów jest ogrom, trzeba jedynie użyć swojej kreatywności i stylizacja gotowa. 
Jak Wam się podoba?

XOXO
Ania

poniedziałek, 14 lipca 2014

Die in this moment - Barcelona IV


To już ostatnia fotorelacja z Barcelony - krótka ale za to ile niesie ze sobą wspomnień. 
Z premedytacją wklejam zdjęcia bikini - niech hejterzy mają o czym pisać ! A co :)
W ciągu ostatnich dni byłam dość zabiegana. Marzę o takim jednym dniu totalnego nic nie robienia. Muszę znaleźć czas na porządki w szafie, zrobić konkretne i szczegółowe sprzątanie mieszkania. Niestety zawsze coś mi wypadnie i tego czasu na podstawowe rzeczy brak. 
Odbiegając od tematu, powiedzcie mi lepiej czy upolowałyście coś na wyprzedażach? W tym sezonie kompletnie nie zwracałam uwagi na tegoroczne czystki w sklepach. Jedyną rzeczą jaką upolowałam w Barcelonie były klapki na plażę Michaela Korsa, jednak okazały się totalnym niewypałem. Po 10 minutach chodzenia starł się z wkładki cały ozdobny motyw. Byłam mega zawiedziona ... 

XOXO
Ania

sobota, 12 lipca 2014

Always be my girl - Barcelona III


Ile teraz bym dała, żeby w tej chwili znaleźć się w tym magicznym miejscu ze zdjęć! Jak każdy z Was, zmagam się z setkami problemów, które nie raz są błahe a potrafią tak namieszać w głowie ... Dlatego od pewnego momentu staram się skupiać tylko i wyłącznie na własnych rozterkach, nie zagłębiając się w kłopoty innych. Radzę Wam zrobić tak samo. Niewiedza w tej chwili jest dla mnie czymś świętym. Skupiam się na tym, co dla mnie najważniejsze. Tak samo jest podczas wakacji... można choć na chwilę odbiec myślami, poczuć się całkiem inną osobą, beztroskie chwile jednak mijają szybko i powrót do rzeczywistości nie raz może być okrutny. 
Wracając do bardziej przyziemnych spraw to chciałabym Wam oznajmić, że z powrotem wróciłam na siłownie i staram się pić tylko wodę (nie licząc kawy).  Moim celem będzie pozbycie się nadmiernej tkanki tłuszczowej, zalegającej wciąż w dolnych partiach ciała. Mówię to otwarcie i nie wstydzę się tego, że mam za dużo tu i tam :)) Wszystko da się wypracować, trzeba jedynie uwierzyć w siebie i wziąć się do roboty :) Także wypatrujcie już za pewien czas chudszych nóg i mniejszych bioder :) Jeśli chodzi o dietę to ograniczę się jak kiedyś do pięciu posiłków, które będą się składać z jogurtów naturalnych, ryb i warzyw.
Trzymajcie mocno za mnie kciuki! Przydadzą się :)

XOXO 
Ania

czwartek, 10 lipca 2014

Let's capture the moment - Barcelona II


Dzisiejszy post to krótka fotorelacja z pierwszego dnia w Barcelonie. Wielka szkoda, że tamtejsza pogoda nie może gościć u nas na co dzień. U mnie szaro i ponuro z odrobiną przelotnego deszczu. 
Wklejam Wam także na poprawę humoru piosenkę, która na zawsze będzie kojarzyć mi się z latem i pozytywnym podejściem do życia. Dlatego jeżeli dzisiejsze Wasze dzisiejsze samopoczucie ma się na dwa razy, tak jak moje, to puśćcie sobie " Nie powiem jak " na cały głośnik! Poprawa gwarantowana :)

Słońce w Barcelonie bywa zdradliwe, dlatego radzę Wam zaopatrzyć się w wysokie filtry przeciwsłoneczne. Sama stosowałam na twarz filtr 50 a na ciało 30. Dużo czytałam w internecie o kosmetykach na słońce i zdecydowałam, że w tym roku postawię na kosmetyki z Biodermy. Muszę przyznać, że sprawdziły się rewelacyjnie. Jedynym bolesnym i sparzonym miejscem na moim ciele były stopy, których nie posmarowałam przez moją głupotę. Bo w życiu nie przypuszczałam, że dojdzie do takiej czerwieni :) Człowiek uczy się na błędach! Razem z dziewczynami nie marnowałyśmy czasu i każdą godzinę miałyśmy dokładnie zaplanowaną ( prawie każdą ). Dzień rozpoczynałyśmy od plażowania, kąpieli w morzu. Po kilku godzinach zbierałyśmy się do apartamentu. Następnie spacer po centrum, delektowanie się  lokalnymi potrawami a wieczorem .... jak przystało na grzeczne dziewczynki do spania ( żartuje ). Zwiedzałyśmy tamtejsze kluby :)  Z racji tego, że mieszkałyśmy w samym centrum wszędzie miałyśmy dwa kroki (dosłownie). Morze było widać już z naszego balkonu, miejscowe kluby były od nas oddalone o 5 min pieszej drogi promenadą! Do metra także 5 minut drogi! Czego chcieć więcej! Same atrakcje w zasięgu ręki. Już za niedługo kolejny post z pięknej Barcelony :)


XOXO
Ania